Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinezagrodowa_moderna blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY
2910 odwiedzin | wpisów: 18, komentarzy: 33,

Taflowa spuścizna - okna!

autor: zagrodowa_moderna blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »


Obłęd. Inaczej nazwać nie możemy nazwać tego, co przez ostatnie dwa tygodnie działo się na naszej budowie.


 Na wstępie przedstawię gwiazdy wieczoru, czyli 16 sztuk okien i rolet mających za zadanie chronić, ale przede wszystkim zdobić naszą modernę przez kilka najbliższych dekad. Zakupione jako najdroższy i jedyny ubiegłoroczny prezent świąteczny, w zimowej promocji w krotoszyńskiej firmie Finestra, dystrybutorze Oknoplastu. Mimo promocji nie były najtańsze, a inne oferty i tak były zlecane "dla zasady". Dlaczego? Profile! Model Pixel, bo właśnie taki dumnie obramowuje te wielkie i mniejsze tafle to kwintesencja delikatności, ale idealnie kanciastej, na czym nam wielce zależało. Kolor też "firmowy", bo antracyt quarz, świetnie gra ze światem, ma dobry odcień i co najważniejsze nie błyszczy się tak jak na próbnikach. Wspomnę jeszcze o klamkach, które zazwyczaj szpecą, a tutaj dodają uroku, bo dobrano je do profilu i też są kanciaste. Okna nieotwierane, czyli tzw. fixy, są w samych ramach, nie w skrzydłach, więc mamy jeszcze większą szybę przy tym samym rozmiarze okna.
Rolety, od miejscowego producenta Leo Rolety, zamówione w tym samym miejscu, są montowane na nadproże, na specjalnym materiale izolacyjnym alutermo (w celu uniknięcia mostków termicznych). Kolor rzecz jasna taki sam jak okna. Z napędami narobiliśmy cyrków, bo zamawiając okna, uznaliśmy, że ze względu na i tak już rozszargany portfel, salon i sypialnię główną zrobimy elektryczne, a resztę już manualną. Kiedy to jednak w pierwszy dzień montażu zobaczyliśmy te okna, a oczami wyobraźni tandetne zwijacze przy nich, domówiliśmy te 5 dodatkowych silników :) W taki oto sposób manual pozostał tylko w pomieszczeniach gospodarczych, czyli trzech najmniejszych oknach.
Sam montaż odbył się sprawnie i cieszył nasze oczy. Okna podparte na systemowych poszerzeniach, wnęki wyrównane, pianka z górnej półki, folie paro i wiatroszczelne. Okna nieuszkodzone, żadnych skaz ani rys.4 dni i po sprawie. Cieszyliśmy się jak głupi do sera. Było za dobrze. Przypadkowo wpadł do nas nasz murarz i jednocześnie przyszły wykonawca ocieplenia, przyjrzał się fachowym okiem i przyznam, że nikt bardziej w życiu nie popsuł nam weekendu. Okazało się, że 10 na 16 okien zostało zamontowanych krzywo. Wykonawca, zamiast sugerować się głębokością okna od rantu ściany sugerował się płaszczyzną nadproża, a że u nas z nimi cyrki to i z oknami wyszły cyrki. Rekordem były 3 cm odchyłu od linii ścian. Masakra. Tutaj swoje oblicze pokazała prawdziwa budowa. Nie komenujmy dalej, bo okna za ładne i na szczęście już poprawione. Wszystko jest już ok, dostaliśmy extra 10-letnią gwarancję na montaż i teraz czekamy na elektryka. Udało nam się jeszcze kupić 300m2 grafitowej Termo Organiki,gr 20cm, λ0,31, jeszcze przed podwyżką cen. Przed wielkanocą ma być wykonany dach, ale wszystko okaże się po spotkaniu z wykowawcą. Basta.



Komentarze (4)
autor:marchos87  dodano: 7 dni temu
Super przeszklenia i najważniejsze że już wszystko dobrze dopasowane :) sam pamiętam jakie oczy zrobiłem kiedy zobaczyłem, że murarze u mnie zamiast przecinać pustaki to dali na ściany nośne pototherma 11cm na płasko, przypuszczam, że podobne uczucie z Waszym krzywym założeniem okien ;)
Odpowiedź do marchos87
autor:zagrodowa_moderna  dodano: 6 dni temu
Szkoda nawet o tym mówić. Ekipa wyglądała nad wyraz profesjonalnie, robiła wszystko dokładnie, pod naszym namolnym nadzorem, a i tak wyszły kwiatki. Trzeba iść dalej, najważniejsze że poprawione, ale trzeba wyciągnąć wnioski. Trzeba pilnować każdego jak nie wiem, tym bardziej podziwiam was, budujących z emigracji. U nas to pierwsza większa wtopa (może jeszcze zaimpregnowane belki na poddaszu - będą wymieniane na surowe), i musimy się liczyć z tym, że będzie tego więcej, byle wszystko na bieżąco poprawiać, bo fuszerki do spłacać przez ćwierćwiecze nie zamierzamy.
autor:kupujedzialke  dodano: 6 dni temu
Okna świetnie się prezentują. Jaki rozmiar największych fixów?
Rozważaliście jakiś pomysł na przyszłość mycia rolet od strony wewnętrznej w przypadku fixów ?
Odpowiedź do kupujedzialke
autor:zagrodowa_moderna  dodano: 6 dni temu
Dwa największe okna mają szerokość 3m, z czego 1m to skrzydło, a reszta fix. Taką samą szerokość ma fix na ścianie z dwoma witrynami, a ta węższa to szerokość 1,45. Jakiś patent na rolety się wymyśli, ale w ruch pewnie pójdzie myjka ciśnieniowa :)

Wstępny szkic kuchni

autor: zagrodowa_moderna blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Z tytułu, iż 4 marca rozpoczyna się wyczekiwany montaż okien, a elektryk wkracza zaraz po nich, trzeba wziąć się za rozplanowanie elektryki. A że najtrudniejsza jest kuchnia, toteż od niej zaczęliśmy.

Już na etapie wylewania ławy fundamentowej, przy układaniu kanalizacji zdecydowaliśmy o ulokowaniu zlewu na wyspie. Szefowa tego rozgardiaszu, Pani Inwestorka, jako szefowa kuchni stwierdziła, że to będzie dla niej najbardziej praktyczne i wygodne rozwiązanie, chociaż na takie na pierwszy rzut oka nie wygląda. Na wyspie znajdzie się również zmywarka oraz kolejny autorski pomysł Pani Inwestorki - "szafka na mokre gary", aby nie witały one gości leżąc na okapniku. 

Przejdźmy pod ścianę. Słupek po lewej stronie będzie po prostu szafką. Powstał z powodu niezbyt szczęśliwie wyprowadzonego przewodu wentylacyjnego do okapu, tylko 60 cm zabudowy będzie w stanie "schować" te rury, bo sufitów my nie podwieszamy, przynajmniej na pewno nie w strefie dziennej. Pod oknem horyzontalnym znalazła się płyta indukcyjna, szer. 80 cm, okap będzie podszafkowy. 

Na ścianie spiżarni będzie zabudowana lodówka i słupek z piekarnikiem, w newralgicznym narożniku znajdą się mniej używane kuchenne szafki. Drzwi do spiżarni będą ukryte, podobnie jak w całym domu. Była opcja schowania wejścia do spiżarni w wysokiej zabudowie, ale musieli byśmy skrócić wyspę, nie wiemy też czy meblowe zawiasy wytrzymały by przy codziennym użytkowaniu czas, po którym było by nas stać na kolejną kuchnię :)

Meble są białe, banalne, jak wszędzie. Wykończenie będzie matowe, pomimo, że trudniejsze w utrzymaniu. Szafki górne tutaj są szare, ale jakie będą w rzeczywistości to jeszcze zobaczymy. Blaty chcemy drewniane, bo nie kręcą nas laminaty "podobne" do czegoś. Także na materiałach na razie się nie skupiajmy, na razie najważniejszy jest układ.

Na koniec dorzucę jeszcze schody, które wpadły nam w oko i mogły by dobrze się prezentować w tej hali zwanej salonem



Komentarze (8)
autor:erykaemilia  dodano: 25 dni temu
Fajne rozmieszczenie oraz kolorystka na tej wizualizacji. Możesz napisać coś wiecej o szafce na mokre gary, jak to ma wyglądać by wilgoć nie była problemem?
Odpowiedź do erykaemilia
autor:zagrodowa_moderna  dodano: 25 dni temu
Patent na to jest prosty: na spodzie gruba plastikowa tacka, z której będzie można wodę wylać, a kosze weźmiemy ze starej zmywarki :)
Tytuł: Witam
autor:zarnowiec-dws  dodano: 25 dni temu
Z tą płytą indukcyjną pod oknem, to mnie zaciekawiło. Macie jakiś tajemny patent na parę i tłuszcz podczas użytkowania? 😉
autor:mojeendo  dodano: 25 dni temu
Ta indukcja przy oknie też mi się wydaje że nie najlepsze miejsce, okno będzie zawsze zaparowane i brudne od tłuszczu. Ja mam teraz za kuchenką szybe i niestety tak to wygląda przy gotowaniu.
Odpowiedź do mojeendo
autor:zagrodowa_moderna  dodano: 25 dni temu
Szybę za płytą gazową mamy już od 8 lat i nie narzekamy. Okno będzie też cofnięte od płyty na ok. 25-30 cm więc aż tak źle miejmy nadzieję że nie będzie 😉
autor:mariemil2018  dodano: 25 dni temu
U nas bardzo podobny układ z tym ze zlew i płytę mamy odwrotnie. Płyta i okap na wyspie a zlew pod oknem - wydawało mi się to rozsądniejszym wyjściem.
Zazdroszczę układu z drzwiami do spiżarni, ja w takiej sytuacji na pewno zdecydowałabym się na ukrycie drzwi w wysokiej zabudowie. U nas również będą drzwi ukryte i tez liczę ze uda się takie drzwi zrobić w całym domu. Wiecie już Jaki model drzwi wybierzecie?
Odpowiedź do mariemil2018
autor:zagrodowa_moderna  dodano: 25 dni temu
Płyta miała być wstępnie na wyspie, ale ze względu na jej rozmiar stwierdziliśmy, że bardziej praktyczne będzie rozwiązanie odwrotne. Poza tym okap nad wyspą oznaczał by konieczność podwieszenia sufitu, aby schować rurę, a my mamy fobię na punkcie karton gipsu :) Drzwi wstępnie planujemy z dre, model Sara Eco, ale to jeszcze nic pewnego. Jakie wy wybraliście? Przejście do spiżarni przez meble też było naszym małym marzeniem, ale wolimy większą wyspę, poza tym blenda boczna zabudowy wtedy znajdowała by się na przeciw zejścia ze schodów, co nie byłoby fajne.
Odpowiedź do zagrodowa_moderna
autor:mariemil2018  dodano: 24 dni temu
Racja.
My albo Sara od DRĘ albo Harmony od POLSKONE

A na co te belki? #2

autor: zagrodowa_moderna blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Weekendowe świętowanie spowodowane otrzymaniem dwukrotnie niższej ceny na nasz system rynnowy zaburzyło zadarcie głowy w górę na naszym poddaszu. Chociaż pod nogi też trzeba było patrzeć, bo w najgłębszej depresji stropu, tj. łazience, powstało prywatne lodowisko. Wracając jednak do naszego powodu niepokoju, to nasze cudowne, wspaniałe i jak na tą wieś designerskie belki ponownie zzieleniały.

Warto dodać, iż przy montażu były niemalże idealne, miały tylko miejscowe, niewielkie przebarwienia. Impregnat, którego wykonawca miał nie stosować, ale jednak zastosował, bo mu się zapomniało, mimo zeszlifowania, pod wpływem wilgoci? albo złego uroku ponownie wykwitł i straszy. Co z tym zrobić? Zależało nam przecież na jak najbardziej naturalnym kolorze. Kolejne szlifowanie? Ostatecznością jest malowanie na biało, ale trochę żal zamalować drewno, szczególnie, że również drewniane schody znalazły by z nim wspólny wnętrzarski język.

Na poprawę humoru mamy za to świetne ujęcie naszego obłędu od strony zachodniej, fotograf po raz pierwszy od wielu miesięcy wrócił z butami na nogach, i to nawet względnie nieubłoconymi.



Komentarze (1)
autor:zabki2015  dodano: 2 miesiące temu
My wiązary mieliśmy impregnowane zanurzeniowo, jak leżały ucięte deski to impregnat było widać na 2 do 4 milimetrów wgłąb. Nie wiem jaką metodą u Was, jednak jeśli podobnie to niestety nie wyszlifujesz.

Wielkie wejście - drzwi do kotłowni

autor: zagrodowa_moderna blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Mogło by się rzec pierdoła - mało kto je widzi, a korzysta tylko wąskie grono tych mniej leniwych domowników. Postanowiliśmy, iż pojawią się one razem z oknami, czyli w połowie lutego, a drzwi frontowe i bramę wstawimy dopiero po posadzkach. 

Czym się kierowaliśmy? Wbrew pozorom wysokością. Tuż obok drzwi znajduje się okno od pralni o dumnej wysokości 215 cm. Drzwi muszą im przecież odpowiadać. W tym momencie odpadły nam wszelkie typówki z marketów budowlanych o plastikowych zamkach. To jeszcze nie koniec nietypowości, bo kolor też niestandardowy. Niby antracyt, ale jednak quarz, czyli kolor okien. Znaleźliśmy tylko dwóch producentów, którzy spełniają te dwa kryteria. Pierwszą firmą byli wiśniowscy, którzy za spełnienia naszych kotłowniowych marzeń zażyczyli sobie 1600 zł bez montażu. Cena nami potrząsnęła, ale no dobra - najdzie się taniej. Zachodzimy do salonu, gdzie sprzedają drzwi firmy Wikęd, a to niby tańsza, rzetelna firma. Oto co nam przysłano:

Ekhem, wracamy do Wiśniowskiego, z podkulonym ogonem. 



Komentarze (2)
autor:karolaimichal  dodano: 2 miesiące temu
Hmm ciekawa ta roznica cenowa. Sprawdzcie sobie moze tez oferte firmy Martom. Jakis czas temu rowniez szukaliśmy drzwi w antracyt quartz i okazalo sie, ze oprocz Wikedu i Wiśniowskiego, wlasnie u nich mozna dostac tez od niedawna przyzwoite drzwi w tym kolorze.
autor:mariemil2018  dodano: 25 dni temu
My zdecydowaliśmy się na drzwi wiked premium w gładkim antracytowe- 1500 zł
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:52217
Liczba wpisów:207710
Liczba komentarzy:882580
Liczba zdjęć:767341
Użytkownicy online:504